Historia 7
Tamina i Cassidy szły jakąś godzinę za nim dostrzegły w oddali małe ognisko. Wyszły za Scarem na średniej wielkości polankę, na której w samym środku palił się ogień. Las w tej części puszczy wyglądał strasznie. Drzewo w nocy przybrały upiorny wygląd i wyciągały swe gałęzie przypominające jakieś straszne ręce z szponami z horroru.
-To jest Viki i Sparta- powiedział Scar.
Z cienia drzew wyszły jakieś 2 czarne wilczyce. Popatrzyły się jakoś dziwnie na Cassidy oraz Taminę, a następnie odwróciły się w stronę ogniska.
-Zasady są następujące:
1. Nie robicie niczego bez pozwolenia.
2. Nie rozrabiacie.
3. Nie wolno wam wtykać nosa w nieswoje sprawy.
Wilczyce popatrzyły na siebie. Obie kiwnęły głowami.
-Dobrze, poznajdujcie sobie jakieś drzewa. Później możecie coś zjeść, wypić, a ja idę położyć się spać- wstał i kiwnął w stronę mrocznych postaci przy ognisku. One również powstały i ruszyły za swoim przywódcą.
-No to co teraz?- spytała się Tamina.
-Trzeba znaleźć jakieś miejsce do spania. Jeść i pić za bardzo mi się nie chce- mruknęła Cassidy.
-Mi również.
Po 15 minutach znalazły sobie chyba najbardziej przytulne drzewa. Ułożyły się spać, ale nagle usłyszały jak coś szeleści. Z krzaków wyszły Sparta i Viki.
-Czego szukacie w naszej grupie?- spytała się Sparta.
-Wiemy, że coś knujecie- powiedziała ta druga.
-Nic nie robimy. Chciałyśmy znaleźć tylko jakąś watahę- odpowiedziała Tamina.
-Taa jasne. Już wam wierzymy. Pochodzicie stamtąd. Od tej głupiej, nadętej, pomazanej laluni, która zdradziła Scara dla jakiegoś zapchlonego kundla- warknęła Viki.
Cassidy miała trudności z zachowaniem spokoju. Jak można było tak obrazić Channel! Jak można było tak wyzwać Dana! Tamina to samo poczuła. Musiały jakoś wytrzymać. Nie mogły się zdradzić na samym początku. Gdyby to zrobiły, nie mogłyby być szpiegami.
-Skoro chcecie do nas należeć musicie najpierw przejść chrzest- uśmiechnęła się złośliwie Sparta i obie zaciągnęły młode wilczyce głęboko w las.
noo... bardzoo ciekawe...
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń