Historia 8
Czy czuliście się kiedyś tak jak Tamina oraz Cassidy? Tak? Czy myśleliście tylko wtedy, by uciec, zapaść się pod ziemię i nigdy nie wrócić? Ale czy trzymał was jakiś impuls, głos, który podpowiadał, że musisz zostać bo masz zadanie do wykonania. To czuły obie wilczyce ciągnięte i popychane brutalnie przez Spartę i Viki. 10 minut zamieniło się w potworną wieczność, która na dodatek zakończyła się średniej wysokości występem skalnym, a nad nim płynącą rzeką.
-Dobrze jesteśmy na miejscu- powiedziała Viki.
-Zobaczymy z jakiej gliny zostałyście ulepione- ciągneła Sparta- Jeśli wytrzymacie nasz chrzest możecie dołączyć do nas.
- No dalej! Hop do rzeki! Im szybciej tym lepiej- Viki popędziła wilczyce w stronę brzegu występu.
Nagle skała ułamała się pod ciężarem Cassidy i Taminy, a one runęły w rzekę. Woda okazała się strasznie lodowata. Po chwili obie wilczyce dostawały zawrotów głowy. Nie mogły wytrzymać dłużej. Cassidy płynęła pierwsza. Zobaczyła w oddali piaszczysty brzeg. Złapała swoją przyjaciółkę i zaczęła się kierować w stronę brzegu. Po chwili udało jej się wyjść z wody.
-Tamino! Tamino?- spojrzała w kierunku nieruszającej sie wilczycy. Zaczęła Ruszać ją łapą, bojąc się najgorszego.
-Już, wystarczy. Żyję!- mruknęła Tamina, otwierając oczy.
Cassidy pomogła jej wstać i ruszyły w stronę lasu. Szybko odnalazły drogę do ich nowego domu. Przy ognisku zastały wylegującego się Scara. Spojrzał na nie z ciekawością, ale nic nie powiedział. Tamina zignorowała pytający wzrok mrocznego przywódcy. Podeszła, by się ogrzać. Po chwili dołączyła do niej Cassidy i obie zapadły w głęboki sen. Sen dzięki, któremu mogły zapomnieć o swoim rzeczywistym koszmarze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz